Starość powszechnie kojarzona bywa z czasem odpoczynku i życiową stabilizacją. Niestety, jak wynika z prowadzonych badań oraz raportów, życie osób starszych nie zawsze bywa pełne spokoju i zrozumienia. Problemem, z którym boryka się niemały odsetek seniorów jest przemoc domowa, która okazuje się być jedną z najważniejszych kwestii społecznych dzisiejszego świata.
Osoby starsze doznają najczęściej nadużyć, zaniedbań oraz zachowań agresywnych w postaci kłótni, znieważania i wyzwisk czy zabierania pieniędzy. W środowisku wiejskim dochodzi jeszcze kwestia wspólnego zamieszkiwania, darowizny majątku czy prowadzenia gospodarstwa rolnego. Sprawcami przemocy są najczęściej osoby najbliższe, zazwyczaj dzieci.
Pani Jadzia i Jan
Pani Jadzia i Jan całe życie ciężko pracowali na roli. Dorabiali się, dokupowali pole, inwestowali w maszyny. Pobudowali piękny piętrowy dom w centrum wsi. Tuż przed przejściem na emeryturę całą gospodarkę odpisali na syna, który za chwilę miał założyć rodzinę. Sami mieli nadzieję na zasłużony odpoczynek.
Seniorzy mieszkali na parterze. Syn, razem z młodą żoną zajęli piętro. Z czasem na świat zaczęły przychodzić wnuki. Pomimo wieku, Jadwiga pomagała jak mogła przy dzieciach, a Jan służył pomocą w gospodarstwie. Niestety, pomimo zaangażowania, rodzice nie mogli liczyć na wdzięczność, uznanie, ani szacunek.
Synowa stale chodziła „wściekła jak osa”. Krzyczała pod byle pretekstem, albo nie odzywała się wcale. Komentowała, że na parterze śmierdzi, albo trzeba się myć. Nagabywała, że ciasno się w domu zrobiło, że dzieci nie mają własnych pokoi. Albo, że inni dziadkowie to płacą wszystkie rachunki, albo oddają całą rentę młodym.
Z kolei syn, owszem chętnie zlecał ojcu drobne prace w obejściu, ale za każdym razem irytował się powolnością i brakiem sprytu seniora. Potrafił wyrywać z rąk ojca narzędzia, krzyczeć, odpychać, albo wyganiać do domu.
Przykrości było coraz więcej i coraz częściej. Seniorzy zaczęli schodzić młodym z drogi. Przenieśli się do podpiwniczenia. Zadowolili się skromną kuchnią i jednym pokojem. Większość czasu spędzali w chłodnym i ciemnym mieszkaniu. Nie wychodzili też do sąsiadów, bo po każdej wizycie słyszeli wymówki, że chodzą po wsi i roznoszą plotki. Nie mieli odwagi prosić o podwiezienie do lekarza czy do kościoła. Sąsiadów też nie mogli prosić o pomoc, bo byłby „wstyd na całą wieś”.
Przykra historia. Można zadać wiele pytań. Dlaczego Jadwiga i Jan pozwolili sobie na takie traktowanie? Czemu nic z tym nie robią? Dlaczego instytucje pomocowe nie interweniują?
Jeśli przyjrzymy się przemocy domowej, to okazuje się że jest to wyjątkowo złożone zjawisko. Osoby doznające przemocy i sprawcy pozostają we wzajemnej zależności od siebie. Często niewidocznej i niezrozumiałej dla otoczenia. Osoby krzywdzone nie widzą rozwiązania problemu. Nie mają siły na przeciwstawienie się. Często, nie wiedzą do kogo można się zgłosić o pomoc. Do tego dochodzi presja środowiska, że o problemach rodzinnych nie mówi się obcym. Bo przecież „brudy trzeba prać we własnym domu”.
Dlatego, nie bądźmy obojętni wobec krzywdy seniorów. Dobre słowo, zrozumienie i wsparcie jest nieocenione. Ale to jeszcze za mało! Pomóżmy im znaleźć odpowiednie i profesjonalne wsparcie. Szczególnie, na wsi, gdy dostęp do instytucji pomocowych jest utrudniony. Aby zatrzymać przemoc, trzeba interweniować!
Niech czas starości będzie czasem spokoju, zasłużonego odpoczynku i należnego szacunku.
Fundacja POZYTYW udziela bezpłatnej pomocy terapeutycznej, psychologicznej i prawnej, po wcześniejszym umówieniu spotkania, pod tel. 693-570-205
ul Błonie 8, 08-110 Siedlce
ul. Berka Joselewicza 13, 08-200 Łosice
Tytuł zadania publicznego: „Moje Terytorium. Moje Prawa - 2023” „Zadanie publiczne dofinansowane ze środków z budżetu Województwa Mazowieckiego. Zrealizowano w ramach Wojewódzkiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii Województwa Mazowieckiego”



